Po powrocie ze szkoły jestem dobita. Z Anglika dziś na lekcji kompletnie nic nie rozumiałam. Masakra po prostu . Na szczęście pani mnie o nic nie spytała. Mieliśmy dzisiaj godzinę wychowawczą i wybieraliśmy samorząd klasowy . Taki down został gospodarzem, że masakra ^^ . Na Polaku <dzięki Efce grr!> musiałam zmienić miejsce i siedzę obok chłopaka . Ale olałam to. Na matmie za to za dużo myślałam aż mnie głowa rozbolała.. Serio. No ale zaczyna się weekend i jutro nie będę musiała tam iść. Mój plan lekcji jest do kitu. Codziennie kończę po 7 lekcjach tylko w środę inaczej. W środę mam 3 lekcje na 8:50 . Mało, ale wolałabym, żebym ten plan wyglądał inaczej. To koniec notki po powrocie ze szkoły. Nie mam jakiej piosenki polecić.. x.d
Paa ; **
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz